Było koło drugiej popołudniu, obudził mnie Zayn otwierając drzwi mojego
pokoju,a wcześniej trzaskając swoimi.
-Hej Horan. -powitał mnie-eeee...wczoraj byliśmy na imprezie...w....Chłopak próbował sobie przypomnieć nazwę
klubu.
-W "Kinian"?
-Yhym..
-aha, czyli jak przedwczoraj bylismy w
Kinian...to?
-A. To była am taka dziewczyna...
-hy? -bylem ciekawy o co
mu chodzi
-No, brazowe wlosy, dlugie nogi...
-A bo ja mam wiedziec o kogo
Ci chodzi?
-No gadales z nia.
-Znasz ja?! Kim ona jest? Malik zaczą się śmiać, -Nie znasz jej? haha. Typowe dla Horana To rozumiem dla czego odważyłeś się do
niej podejść, nie wiem czy byłeś podchmielony czy co..
-Yyyy nie. nie
pilem wtedy. Ale o co Ci chodzi? cos z Nia nie tak? czy cos ze mna??
-Z toba wszystko w porządku, tu chodzi o twoja nową znajomą. Zdziwiłem się gdy zobaczyłem was razem. Podniosłem brew i wpatrywałem się w
przyjaciela, możliwe ze w jego oczach było to zabawne bo zacza nagle chichotać.
- Oj wez, mow!
-no dobra, nazywa sie Valentina Starek, jest
wokalistka w..www
-w czym? w czym? bylem coraz bardziej niecierpliwy,
chcialem jak najwiecej wiedziec o Mojej Vlenti...
-W "Zew Potwora"
,spojrzał na mnie i z ironia powiedział: to tez taki zespol, tylko hałaśliwszy od nas... rockowy. Nabijał sie ze mnie! jak bym niewiedzial
co to ten zespół...rockowy! Grrrr. ale dzięki temu Pakistańczykowi wiem choć trochę więcej o znajomej nieznajomej.
*Wal*
od czasu imprezy minęło dwa lub trzy dni,nie wiem. od tamtego czasu nie wychodziłam z łóżka, czułam sie jak bym byla na kacu, wiem ze powinnam
znowu zacząć żyć... ale nie mogę! Czuje sie jak zombie, ale nie chce mózgów! Chce tamtego chlopaka! Chciała bym jakoś go zdobyć, albo chociaż
zobaczyc...ten jeden raz. Nadal niemoge wybaczyc sobie tego ze nie chciałam dac mu swojego numeru. Jestem zwykłym tchórzem! Chłopak nie
opuszcza mojej głowy. Ciągle zaastanawiam się skąd go znam. bo odchwili
gdy go zobaczyłam jakoś goo z kąś kojarzyłam. nie był mi obcy, niewiem
może poprostu gdzieś go mijałam, chociaż to niemożliwe nie potrafila
bym zapamiętać jakiejś przypadkowej buźki...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I rozdział dodany... Ok, więc pisze sama dla siebie. Trochę nudnawy się udał, ale następny może będzie lepszy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz